Gdzie w Polsce buduje się najwięcej? Ranking województw 2025/2026
Gdzie w Polsce buduje się najwięcej
Ile pozwoleń na budowę wydano w poszczególnych województwach, jak ten obraz zmienia się z roku na rok i które regiony realnie przyspieszają, a które zwalniają: to pytania, na które trudno odpowiedzieć bez dostępu do surowych danych rejestrowych. Poniższy ranking powstał na podstawie ponad 2,7 miliona pozwoleń na budowę zebranych w naszej bazie, agregowanych według województwa i roku wydania decyzji.
Ranking 2025: pełny obraz roku
Rok 2025 to jedyny w tym zestawieniu pełny, zamknięty rok, dlatego to on daje najbardziej wiarygodny obraz tego, gdzie w Polsce wydano najwięcej pozwoleń na budowę. Liderem jest mazowieckie z przewagą blisko 55% nad drugim miejscem:
Na przeciwnym biegunie znalazły się opolskie (4865), lubuskie (5470) i świętokrzyskie (5769): najmniejsze pod względem liczby mieszkańców i powierzchni województwa, co w naturalny sposób przekłada się też na mniejszy wolumen inwestycji budowlanych. Pełny ranking obejmuje wszystkie 16 województw i pokazuje wyraźny podział: cztery regiony (mazowieckie, wielkopolskie, śląskie, małopolskie) odpowiadają za ponad 46% wszystkich pozwoleń wydanych w kraju w 2025 roku.
2026 dopiero się pisze: ważne zastrzeżenie
Zanim przejdziemy do danych za 2026 rok, jedno zastrzeżenie jest konieczne: rok 2026 w naszej bazie to dane narastające, od stycznia do dnia ostatniego importu z rejestru GUNB, a nie zamknięty, pełny rok. Innymi słowy, liczba pozwoleń widoczna dla 2026 to suma tego, co zdążyło się już wydarzyć, a nie finalny wynik roku. Traktowanie jej jako bezpośredniego odpowiednika pełnego roku 2025 byłoby błędem: różnica w wolumenie między obiema kolumnami wynika w dużej mierze właśnie z tego, że 2026 nie jest jeszcze skończone, a nie z nagłego załamania rynku.
Dlatego zamiast porównywać surowe liczby 2025 i 2026 wprost, poniżej pokazujemy dwie osobne rzeczy: aktualny ranking według dotychczasowego wolumenu 2026 oraz, co ciekawsze, tempo, w jakim poszczególne województwa zbliżają się do swojego wyniku z całego 2025 roku.
Ranking według dotychczasowego wolumenu w 2026
Sama kolejność w rankingu 2026 (dane narastające) już pokazuje pierwszą zmianę: mazowieckie nadal zdecydowanie prowadzi:
Różnica względem rankingu 2025 rzuca się w oczy: małopolskie awansowało z 4. na 2. miejsce, wyprzedzając zarówno wielkopolskie, jak i śląskie. To pierwszy sygnał, że coś w tym województwie dzieje się szybciej niż gdzie indziej. Do tego wracamy w kolejnej sekcji.
Kto przyspiesza, a kto zwalnia
Żeby ocenić dynamikę w sposób uczciwy, bez porównywania niepełnego roku do pełnego, obliczyliśmy, jaki procent całego wyniku z 2025 roku każde województwo osiągnęło już w danych narastających za 2026. To pozwala porównywać tempo między regionami niezależnie od tego, jaki dokładnie fragment roku obejmują dane, bo każde województwo mierzone jest tym samym momentem odcięcia.
Krajowa średnia wynosi tu około 49,8%, czyli w skali całego kraju tegoroczny wolumen zmierza mniej więcej w stronę powtórzenia wyniku z 2025 roku. Wokół tej średniej widać jednak spore rozstrzały:
Na czele stawki: świętokrzyskie, opolskie, warmińsko-mazurskie, małopolskie i lubuskie. Na drugim biegunie tempa najwyraźniej wyróżnia się podlaskie: zaledwie 34,3% wyniku z 2025 roku, wyraźnie poniżej każdego innego województwa w zestawieniu. Podlaskie spadło też w samym rankingu wolumenu z 12. miejsca w 2025 roku na ostatnie, 16. miejsce w danych narastających za 2026: to najbardziej wyrazista zmiana w całym zestawieniu, w obie strony. Wolniej niż przeciętna buduje się też w zachodniopomorskim (42,6%) i kujawsko-pomorskim (44,7%).
Trzon rynku się nie zmienia, ale drugi rząd tak
Największe rynki (mazowieckie, wielkopolskie, śląskie) poruszają się w tempie zbliżonym do średniej krajowej i nie zmieniają swojej pozycji w rankingu w sposób dramatyczny. To małopolskie jest tu wyjątkiem: jednocześnie duży rynek (4. miejsce w 2025) i jedno z szybciej rosnących województw (54,8% tempa), awans na 2. miejsce w danych narastających nie jest więc przypadkiem statystycznym na małej próbie, tylko realną zmianą w regionie, który już wcześniej należał do czołówki.
Osobnej uwagi wymagają województwa, które w rankingu bezwzględnego wolumenu zajmują dalekie miejsca, ale mają najszybsze tempo: świętokrzyskie, opolskie, warmińsko-mazurskie i lubuskie. Przy mniejszej bazie wyjściowej stosunkowo niewielki wzrost liczby pozwoleń łatwiej przekłada się na wysoki procent. To zastrzeżenie warto mieć z tyłu głowy, patrząc na te wyniki: szybkie tempo przy niskim wolumenie bezwzględnym to co innego niż szybkie tempo przy wolumenie rzędu kilkunastu tysięcy pozwoleń, jak w przypadku małopolskiego.
Skąd te liczby: metodologia w skrócie
Dane pochodzą z naszej bazy ponad 2,7 miliona pozwoleń na budowę, zasilanej importami z rejestru GUNB. Agregacja według roku i województwa liczona jest na osobnej, wcześniej przygotowanej kostce danych, odświeżanej raz dziennie po każdym imporcie: dzięki temu zestawienie obejmuje pełny zbiór, a nie próbkę czy wycinek. Rok 2025 to jedyny pełny, zamknięty rok w tym zestawieniu; rok 2026 to dane narastające, o czym więcej w kolejnej sekcji. Z agregacji wyłączone są rekordy bez przypisanej kategorii obiektu (około 0,26% całości): dla samego podziału na województwa nie ma to znaczenia, bo nie filtrujemy po kategorii.
Reforma prawa budowlanego a spadek liczby pozwoleń
Jest jeszcze jeden czynnik, o którym trzeba wspomnieć, zanim ktokolwiek zacznie czytać spadek wolumenu 2026 jako oznakę słabszego rynku budowlanego: 7 stycznia 2026 roku weszła w życie duża nowelizacja Prawa budowlanego, która przesunęła część inwestycji z trybu pozwolenia do trybu zgłoszenia, a niektóre drobne obiekty zwolniła z formalności całkowicie. Nasza baza rejestruje wyłącznie decyzje o pozwoleniu na budowę: jeśli jakaś kategoria inwestycji przestała wymagać pozwolenia i przeszła do zgłoszenia, to w tym zestawieniu po prostu zniknie, mimo że sama budowa nadal się odbywa.
To ważne zastrzeżenie interpretacyjne: krajowe tempo na poziomie około 49,8% wyniku z 2025 roku sugeruje, że na razie nie widać gwałtownego załamania liczby pozwoleń w skali kraju, ale to wciąż zbyt krótki okres od wejścia w życie reformy, żeby ocenić, czy i jak mocno przesunie ona wolumen z tej bazy do statystyk zgłoszeń, których tu nie śledzimy. Regionalne różnice w tempie mogą więc częściowo odzwierciedlać nie tylko realną koniunkturę budowlaną, ale też to, jak duży udział lokalnie miały kategorie inwestycji objęte deregulacją, zwłaszcza w województwach z wyraźnie niższym tempem niż reszta kraju.
Środek stawki: kto stoi w miejscu
Poza wyraźnymi zmianami na górze (małopolskie) i na dole (podlaskie) zestawienia, większość województw w środku stawki zachowuje się dość stabilnie. Lubelskie utrzymuje 10. miejsce w obu okresach, z tempem 47,9%: nieco poniżej średniej krajowej, ale bez gwałtownych wahań. Dolnośląskie i łódzkie zamieniają się miejscami w obrębie tej samej piątki: piąte i szóste miejsce w obu rankingach, z tempem odpowiednio 48,8% i 48,6%, praktycznie identycznym.
Ciekawszy, choć drobny, jest przypadek pomorskiego i podkarpackiego: w 2025 roku pomorskie było 7., a podkarpackie 8. miejsce; w danych narastających za 2026 kolejność się odwraca, podkarpackie wyprzedza pomorskie (odpowiednio 51,7% i 49,9% tempa). Różnica jest zbyt mała, żeby budować na niej dalekosiężne wnioski, ale pokazuje, że nawet w środku tabeli kolejność województw nie jest zabetonowana z roku na rok.
Co to oznacza w praktyce
Dla firm budowlanych, deweloperów i dostawców materiałów regionalne różnice w tempie to sygnał, gdzie popyt na usługi budowlane może rosnąć szybciej niż w pozostałych częściach kraju. Kilka konkretnych sposobów, w jaki można wykorzystać taki ranking:
- Planowanie ekspansji regionalnej. Firma budowlana działająca dotąd głównie na Śląsku, rozważająca otwarcie oddziału w innym województwie, dostaje tu konkretny argument liczbowy: małopolskie łączy duży istniejący wolumen z najszybszym tempem wśród dużych rynków, co czyni je bardziej atrakcyjnym kierunkiem niż region z podobnym wolumenem, ale wyraźnie wolniejszym tempem.
- Priorytetyzacja działań sprzedażowych. Dostawca materiałów budowlanych albo firma projektowa może użyć tempa jako dodatkowego kryterium przy decyzji, gdzie wzmocnić zespół handlowy w najbliższym roku, zamiast opierać się wyłącznie na historycznym wolumenie sprzed roku czy dwóch.
- Ocena ryzyka w regionach z wyhamowaniem. Wyraźne wyhamowanie w podlaskiem czy zachodniopomorskiem to sygnał w drugą stronę: warto sprawdzić, czy to zjawisko obejmuje cały rynek budowlany w danym regionie, czy dotyczy tylko wybranych kategorii inwestycji, zanim wyciągnie się z tego dalej idące wnioski o całym województwie.
Sam ranking pokazuje przy tym obraz na poziomie całego województwa: w praktyce popyt bywa skoncentrowany w kilku powiatach czy większych miastach, więc dla decyzji operacyjnych (np. gdzie otworzyć magazyn albo zatrudnić lokalnego przedstawiciela handlowego) warto zejść niżej, do poziomu konkretnej lokalizacji.
Ograniczenia tych danych
Kilka zastrzeżeń, które warto mieć na uwadze, czytając ten ranking. Po pierwsze, agregacja pomija (jak już wspomniano wyżej) około 0,26% rekordów bez kategorii, bez wpływu na ten ranking. Po drugie, wskaźnik tempa zakłada, że pozwolenia w ciągu roku wydawane są w miarę równomiernie w każdym województwie, jeśli w którymś regionie występuje silna sezonowość odbiegająca od reszty kraju, sam procent może nieco zniekształcać obraz. Po trzecie, ranking mówi o liczbie wydanych pozwoleń, nie o powierzchni czy wartości inwestycji: duże województwo z wieloma małymi obiektami i mniejsze województwo z kilkoma dużymi inwestycjami mogą mieć bardzo różny obraz rynku mimo zbliżonej liczby samych decyzji.
Obraz całości
Patrząc na wszystkie 16 województw razem (wykresy powyżej pokazują pełny ranking wolumenu i tempa), widać wyraźny wzorzec: mniejsze województwa (opolskie, świętokrzyskie, lubuskie, warmińsko-mazurskie) w większości mają tempo powyżej średniej krajowej, podczas gdy duże rynki poruszają się blisko średniej, z wyjątkiem małopolskiego, które łączy jedno z drugim. Podlaskie pozostaje jedynym regionem wyraźnie odstającym w dół, niezależnie od wielkości.
Co warto sprawdzić za rok
Ten ranking to zdjęcie sytuacji w połowie 2026 roku: część opisanych tu zjawisk może się jeszcze zmienić, gdy rok się zamknie i będzie można porównać go z 2025 bez zastrzeżenia o danych narastających. Szczególnie ważne będzie sprawdzić wtedy dwie rzeczy: czy małopolskie faktycznie utrzyma pozycję wicelidera, czy to był efekt tymczasowy skupiony w pierwszej połowie roku, oraz czy podlaskie odrobi dystans w drugiej połowie roku, czy jego spadek się pogłębi. Do tego czasu warto traktować powyższe dane jako trend w trakcie kształtowania się, a nie ostateczny wyrok na temat całego roku.
Sprawdź dane dla swojego regionu
Powyższe zestawienie pokazuje obraz na poziomie całego kraju, ale jeśli interesuje Cię konkretne województwo, powiat albo pojedyncza inwestycja, wyszukiwarka BazaPozwoleń pozwala sprawdzić szczegółowe dane bez ograniczeń tego zestawienia zbiorczego. Możesz też założyć darmowe konto, żeby wracać do wyników bez dziennego limitu wyszukiwań.